Nieudane próby i stracone okazje

Gorsze są nieudane próby czy stracone okazje?

Masz do siebie żal za wszystkie nieudane przedsięwzięcia i próby? Być może to podcięło Ci skrzydła, ale nie zamierzam Cię teraz pocieszać. A teraz przypomnij sobie jeszcze te wszystkie sytuacje, kiedy nie podjąłeś rękawicy. Tyle pewnie było niezrealizowanych pomysłów i okazji, które przepadły. Osoba, która nie wychodzi na ring nigdy nie wygrywa!

Robimy wiele, żeby ochronić nasze „ego” nie chcąc myśleć o sobie jeszcze gorzej niż myślimy. Nasze emocje i nasze myślenie często są zgodne krzycząc „NIE” na inicjatywy i pomysły, nawet te, które są zgodne z naszymi celami i naszymi wartościami. Czy jednak „bezpieczne” wybory i zachowawcze działanie sprawiają, że jesteśmy w życiu tam, gdzie chcemy być? Czy jesteśmy z siebie zadowoleni?

Jeśli łapiesz się na tym, że Twoje emocje i myśli sabotują rozwój i pełniejsze życie, mam dobre wieści – jest metoda, która pomaga robić co należy we właściwym momencie niezależnie od tego czy masz ochotę czy nie. Więcej: zasada 5 sekund (5 second rule – Mel Robbins).

Z każdym małym zwycięstwem czujemy przypływ energii, zadowolenia i wolności wewnętrznej. Krok po kroku zaczynamy się zmieniać i przemienia się też nasze życie. Nie musisz wykrzesać z siebie odwagi herosów, wystarczy odwaga przy małych rzeczach, a okazji do praktyki masz wiele dzień w dzień. Kiedy najlepiej zacząć od nowa? Już teraz! Co wygra tym razem, pasja i chęci czy strach i lęk?

No pain, no gain, so push yourself to the limit!

No risk, no fun 🙂

 

znakzakaz

 

Reklamy

Konflikty – norma czy wyjątek w relacjach międzyosobowych?

Byłeś/byłaś kiedyś w konflikcie? Przydarzyła Ci się kiedyś jakaś kłótnia czy przynajmniej sprzeczka? Jeśli nie to nie ma co czytać dalej 

Zbieram właśnie materiały na potrzeby pewnego warsztatu i na gorąco chciałbym się podzielić pewnymi myślami.

KONFLIKT…

  • jest raczej normą niż wyjątkiem w relacjach międzyludzkich, więc lepiej nauczyć się sprzeczać niż unikać konfliktów za wszelką cenę lub wchodzić w konflikt bez przygotowania raniąc ludzi i niszcząc relacje
  • mówi nam co jest dla nas cenne i na czym nam zależy (nasze potrzeby, interesy)
  • rozpoznajemy po napięciu, przyjętej postawie obronnej, przechodzeniu do ataku, spieraniu się, mówieniu przykrych rzeczy…
  • źródłem mogą być pewne zachowania, a także różnice w potrzebach, wartościach, itp.
  • może nawet zbliżyć osoby, które zdecydują się otwarcie porozmawiać i wypracować rozwiązanie uwzględniające potrzeby obu stron

 

OCENA SYTUACJI

W trakcie konfliktu warto sobie uświadomić…

  • O co się spieram? O co mi chodzi?
  • Jaka jest przyczyna konfliktu?
  • Jak poważny jest ten konflikt?
  • Jak długo trwa?
  • Jakie może przynieść konsekwencje? Do czego może doprowadzić? Jakiemu celowi służy? Co mogę zyskać, a co stracić?
  • Jak się zachowuję? Jak się zachowuje ta druga osoba?
  • Jak moje zachowanie pogarsza ten konflikt? Czy moje zachowanie jest stosowne/proporcjonalne do sytuacji? Czy nie reaguję przesadnie?

 

ROZWIĄZANIE

  • Czy jest to konflikt możliwy do rozwiązania lub załagodzenia?
  • Czy chcemy pojednania / „dogadania się”?
  • Co musiałbym zrobić, żeby wyjść z tego konfliktu? Co ta druga osoba miałaby zrobić?
  • Czego nie jestem (jesteśmy) skłonni zrobić?

 

W TRAKCIE SPRZECZKI

Słuchanie

  • Daj drugiej osobie szansę mówienia. Słuchaj nie przerywając.
  • Uważnie słuchaj. Kiedy mówi druga osoba, nie zastanawiaj się, co powiesz, jak ona skończy.
  • Mów o spostrzeżeniach i uczuciach dotyczących sytuacji. Nie oskarżaj, nie atakuj, nie osądzaj i nie przypisuj złych intencji.
  • Unikaj doradzania drugiej osobie, co powinna robić i jak postępować.

 

Inne rady

  • Pomyśl zanim powiesz.
  • Patrz na osobę, do której mówisz. Nawiąż kontakt wzrokowy.
  • Mów krótko i na temat. Unikaj przeskakiwania z tematu na temat i powtarzania.
  • Mów jasno i wyraźnie. Podaj konkretne przykłady.
  • Mów powoli. Szybkie mówienie wzmaga napięcie.
  • Lęk sprawia, że mięśnie gardła napinają się.
  • Oddychaj 🙂
  • Jeśli konfrontacja wymknie się spod kontroli i zapłonie złość – zakończ spotkanie/rozmowę. Zapytaj czy możecie porozmawiać innym razem.

 

Często unikamy bezpośredniej rozmowy na temat konfliktu, bo brak nam podstawowych umiejętności komunikacyjnych umożliwiających wzajemne wysłuchanie się z szacunkiem.

konflikt

Źródło: Żywe Słowa, Fran Ferder 

 

BE-A-MAN BLOG

Zapraszam serdecznie do odwiedzenia mojego nowego bloga dla Panów powstającego przy współpracy z Olgierdem. Będziemy wdzięczni za uwagi, recenzje i sugestie.

BE-A-MAN

Refleksja nad rolą mężczyzny we współczesnym społeczeństwie i próba zdefiniowania co to znaczy być „prawdziwym mężczyzną”.

blog40smallfix

Dialog i komunikacja [Amoris Laetitia]

Od kilku lat sporo czytam na temat komunikacji czerpiąc z przeróżnych źródeł.  W tym roku miałem okazję zapoznać się z Amoris Laetitia [Radość Miłości], posynodalną adhortacją apostolską o miłości w rodzinie. Moim zdaniem bardzo ciekawa synteza dotycząca komunikacji, a przedstawiona w kontekście małżeństwa i rodziny.

Poniżej fragment dokumentu, a dla zainteresowanych całość pod linkiem.

 

  1. Dialog jest sposobem uprzywilejowanym i niezbędnym, by żyć, rozwijać i wyrażać miłość w małżeństwie i życiu rodzinnym. Wymaga on jednak długiej i mozolnej praktyki. Mężczyźni i kobiety, starzy i młodzi, mają różne sposoby komunikowania się, używają innych języków, posługują się innymi kodami. Sposób stawiania pytań, odpowiedzi, używany ton, czas i wiele innych czynników może uzależniać komunikację. Ponadto zawsze należy rozwijać pewne postawy, które są wyrazem miłości i umożliwiają autentyczny dialog.

 

  1. Potrzeba czasu, dobrego czasu, który polega na cierpliwym i uważnym słuchaniu, aż druga osoba wyrazi wszystko, co potrzebowała wyrazić. Wymaga to ascezy, żeby nie zaczynać mówić zanim nie nadejdzie właściwy czas. Zamiast zaczynać wydawanie opinii lub rad, trzeba się upewnić, że usłyszałem to wszystko, co druga osoba potrzebowała wypowiedzieć. Wiąże się to z ciszą wewnętrzną, aby bez hałasu usłyszeć w sercu i umyśle: ogołocić się z wszelkiego pośpiechu, odłożyć na bok swoje własne potrzeby i priorytety, stworzyć przestrzeń. Często jedno z małżonków (pewnie chodzi o żony – przyp. red. -;) nie potrzebuje rozwiązania swoich problemów, ale bycia wysłuchanym. Musi przekonać się, że zostało dostrzeżone jego cierpienie, jego rozczarowanie, strach, gniew, nadzieja, jego marzenia. Częste są jednak takie narzekania: „Nie słucha mnie. Kiedy zdaje się, że to robi, w rzeczywistości myśli o czymś innym”. „Mówię i czuję, że tylko czeka, kiedy skończę”. „Kiedy mówię, próbuje zmienić temat lub daje mi szybkie odpowiedzi, aby zakończyć rozmowę”.

 

  1. Trzeba rozwijać nawyk nadawania drugiej osobie rzeczywistej ważności. Chodzi o docenienie drugiego, o to, że ma prawo do istnienia, do samodzielnego myślenia i bycia szczęśliwym. Nigdy nie wolno bagatelizować tego, co może powiedzieć lub czego się domagać, chociaż byłoby konieczne wyrażenie swojego punktu widzenia. Tu leży u podstaw przekonanie, że wszyscy mają coś do dania, ponieważ mają inne doświadczenie życiowe, ponieważ spoglądają z innego punktu widzenia, ponieważ mają inne problemy i nabyli inne umiejętności i wiedzę. Można uznać prawdę drugiej osoby, znaczenie jej najgłębszych obaw i tło tego, co mówi, nawet, gdy posługuje się agresywnymi słowami. Dlatego trzeba starać się postawić na jej miejscu i wniknąć w głębię jej serca, dostrzec to, czym się fascynuje i podjąć tę pasję jako punkt wyjścia do dalszego dialogu.

 

  1. Potrzebna jest szerokość umysłu, aby nie zamknąć się obsesyjnie na kilku ideach, a także elastyczność, aby można było zmienić lub dopełnić własne opinie. Możliwe, że z mojej myśli oraz myśli drugiej osoby może powstać nowa synteza, która ubogaci nas oboje. Jedność, do której należy dążyć, nie oznacza jednolitości, ale „jedność w różnorodności” lub „pogodzoną różnorodność”. W tym ubogacającym stylu braterskiej komunii różne osoby się spotykają, szanują siebie nawzajem i cenią, zachowując jednak różne odcienie i akcenty, które wzbogacają dobro wspólne. Trzeba uwolnić się od obowiązku bycia równymi. Konieczna jest również przezorność, aby na czas zdać sobie sprawę z „interferencji”, jakie mogą powstać, i zapobiec niszczeniu dialogu. Na przykład, trzeba rozpoznać złe uczucia, które mogłyby się pojawić, i je opanować, aby nie zaburzały komunikacji. Ważna jest zdolność do wyrażania tego, co czujemy, nie raniąc drugiej osoby; używania takiego języka i sposobu mówienia, który mógłby być łatwiej akceptowany, tolerowany przez drugą osobę, pomimo, że treść jest wymagająca; przedstawiania swojej krytyki, bez używania gniewu jako formy zemsty, jak również unikanie języka moralizatorskiego, dążącego jedynie do napaści, ironii, obciążenia winą, zranienia. Wiele kłótni małżeńskich nie dotyczy bardzo poważnych problemów. Czasami chodzi o drobne sprawy, niewiele znaczące, ale nastawienie lub postawa przyjęta w dialogu zmienia sposób ich wyrażania.

 

  1. Konieczne są gesty wrażliwości dla drugiej osoby i okazywanie uczuć. Miłość przezwycięża najgorsze przeszkody. Kiedy możemy kogoś kochać, lub gdy czujemy się przez niego kochani, możemy lepiej zrozumieć, co chce wyrazić i sprawić, byśmy byli zrozumiani. Trzeba pokonać kruchość, która nas prowadzi do obawiania się drugiej osoby, jakby była „konkurentem”. Bardzo ważne jest budowanie swego bezpieczeństwa na głębokich decyzjach, przekonaniach i wartościach, a nie na chęci wygrania dyskusji czy też na tym, żeby przyznano nam rację.

 

  1. Wreszcie, uznajmy, że aby dialog był pożyteczny trzeba mieć coś do powiedzenia, a to wymaga bogactwa wewnętrznego, które karmi się lekturą, osobistą refleksją, modlitwą i otwartością wobec społeczeństwa. W przeciwnym razie rozmowy stają się nudne i bezprzedmiotowe. Gdy każdy z małżonków nie troszczy się o swoją duchowość i nie ma wielu relacji z innymi ludźmi, to życie rodzinne staje się wsobne a dialog się zubaża.

 

Źródło: Amoris Laetitia

 

Amoris

Kraina lodu (Frozen) – mam tę moc

W 2013 roku Walt Disney Pictures wyprodukował niezwykle ciekawy i popularny film – Kraina lodu (Frozen). Film był prawdziwym hitem – najbardziej dochodową animacją w historii kina i najbardziej dochodowym filmem roku. Ale zastanówmy się jak można odczytać głębsze przesłanie fabuły i tragedię osobistą Elsy.

Elsa to pierworodna córka króla i królowej, która ma moc tworzenia lodu. Pewnego dnia Elsa przypadkowo trafiła siostrtę Annę lodem. Przerażeni rodzice odizolowali Elsę od jej siosty Anny w celu zapobiegnięcia podobnym niebezpiecznym wypadkom. Od tamtej pory siostry straciły ze sobą kontakt. Elsa była coraz bardziej odizolowana nie tylko fizycznie, ale też wewnętrznie od siosty i całego świata obawiając się, że swoją niekontrolowaną mocą może kogoś zranić. Faktycznie tak się stało. Podczas koronacji siostry się pokłóciły i pod wpływem silnych emocji, doszło do gwałtownego ujawnienia mocy Elsy. Zebrani goście na koronacji byli przerażeni tym co zobaczyli i zaczęli uważać Elsę za niebezpieczną osobę. Elsa nie chcąc skrzywdzić innych uciekła z miasta i zamieszkała na odludziu w górach. Anna jak i inne osoby próbowały dotrzeć do Elsy, ale ona nie chciała nikogo widzieć. W przypływie lęku mimochodem wyczarowała potwora, by ten chronił jej śnieżnego pałacu.

Ten film opowiada o sprawach bliskich każdemu z nas – emocjom, słowom i czynom, które czasami wymykają się spod kontroli raniąc najczęściej tych, których kochamy. Wtedy oddalamy się od nich, cierpiąc i doświadczając samotności. A ten potwór z filmu to nasze zachowania obronne – krzyki, ataki słowne, kóre maskując nasz lęk paradoksalnie jeszcze bardziej oddalają nas od ludzi i utrwalają naszą samotność, a co za tym idzie również poczucie winy i przygnębienie.

Warto nauczyć się panować nad swoją „mocą” – złością, gniewem, bo tylko wtedy człowiek może być wolny i budować szczęśliwe relacje z innymi. Uciekanie przed innymi nie jest najlepszą strategią. Jest taki tekst piosenki Fool’s Garden „Yellow Tree”, który mówi o izolacji: „Isolation is not good for me. Isolation I don’t wan’t to sit on a lemon tree.” Póki nie zapanujemy nad swoim wzburzeniem i zachowaniem, relacje nie poprawią się i pozostaniemy w swojej ośnieżonej wieży czy raczej więziennej celi.

Na szczęście nadzieja daje nam siłę do pracy nad sobą, godzenia się i powrotów. Cóż, czasami jedynie możemy coś przemyśleć, postanowić poprawę i przeprosić. Choć czasem nawet możemy trochę więcej – to znaczy naprawić jakąś szkodę. Nadzieja i cierpliwość bliskich nam osób też bardzo pomagają. Gdyby Anna nie poszła do Elsy i nie doszłoby do uwolnienia miłości – nie wiadomo jak zakończyłby się film… nie wiadomo jak zakończyłoby się ich życie.

Masz tę moc – niszczenia i budowania. Jeśli będziesz panować nad swoimi impulsami będziesz bardziej budować niż niszczyć.

Elsa

 

 

 

Dzień Świstaka – Groundhog Day

Ostatnio jako film familijny obejrzeliśmy sobie komedię z 1993 r. „Dzień Świstaka”. Przypomnę pokrótce fabułę zanim przejdę do krótkiego komentarza.

Bill Murray jako prezenter jednej ze stacji telewizyjnych wyjeżdża do Punxsutawney, „miasteczka zabitego dechami”, żeby 2 lutego zrobić reportaż o Dniu Świstaka, czyli o amerykańskim święcie przepowiadania nadejścia wiosny. Dla Bill’a był to najgorszy dzień w życiu. Zaskoczeniem było dla niego to, że ten dzień jednak ciągle się powtarzał, aż do pewnego momentu… kiedy zauważył innych ludzi i prawdziwie się zakochał.

Na początku poznajemy Bill’a jako niby pewnego siebie prezentera telewizyjnego – choć uważnemu widzowi nie umknie moment, kiedy Bill mówi, że właściwie to on nie lubi, ani siebie, ani swojego życia. Na pierwszy jednak plan wyłania się jego pogardliwy i cyniczny stosunek do innych ludzi. Doświadczenie  zaklętej pętli czasu w Punxsutawney daje Bill’owie szanse zrozumieć co jest ważne w życiu i odnaleźć szczęście. Na początku, gdy dzień 2 lutego się powtarzał Bill spełniał swe zachcianki, później próbował się zabić, aż zaczął pomagać innym ludziom, a na koniec podzielił swoje życie z bliską mu osobą.

Może masz wrażenie, że życie również kręci się w koło, a dni podobne do siebie ciągle się powtarzają. Trochę jest to specyfika naszej ludzkiej egzystencji, ale jeśli dodatkowo dużo smutku jest obecnego w Twoim życiu i niezadowolenia oraz obojętności, a także niełatwych relacji i sytuacji z ludźmi, to masz szansę – tak jak Bill, wykorzystać każdy nadchodzący dzień, żeby coś przemyśleć i coś zmienić w poszukiwaniu spełnienia i szczęścia.

Bill