Stowarzyszenie Przedsiębiorców wg Roberta T. Kiyosaki

Robert T. Kiyosaki pisze w książce „Dotyk Midasa” o konieczności ustawicznej edukacji biznesowej.

Wiele małych firm popada w kłopoty lub wręcz upada, ponieważ przedsiębiorca tak naprawdę nie jest zainteresowany biznesem. Zamiast tego interesuje się głównie własnym obszarem specjalizacji.

Wielu przedsiębiorców w kwadrancie S to wysoce wykwalifikowani technicy. Lekarz może prowadzić prywatną praktykę, ale nie będzie się zbytnio zajmował prowadzeniem biznesu, jakim jest ta praktyka. Koncentruje się na przyjmowaniu pacjentów. Najczęściej oczekujemy tego, że lekarze będą regularnie czytali periodyki medyczne, a nie magazyny biznesowe. Wielu lekarzy zwyczajowo jeździ na konferencje medyczne, by zdobywać wiedzę o najnowszych praktykach i technikach, ale niewielu z nich jeździ na konferencje biznesowe czy seminaria inwestycyjne.

Kształcenie ustawiczne oznacza, że przedsiębiorcy muszą spędzać czas z innymi przedsiębiorcami po to, by dzielić się doświadczeniami, bo dzięki temu mogą się rozwijać. Świetnym miejscem do poznawania innych przedsiębiorców i uczenia się od nich jest stowarzyszenie przedsiębiorców – Entrepreneurs (EO). Jej członkowie stale się tam uczą dzięki programom edukacyjnym dla przedsiębiorców.

W ramach bardzo wartościowego programu pod nazwą „Forum” przedsiębiorcy spotykają się co miesiąc w małych grupach, dzieląc się doświadczeniami biznesowymi i problemami. Razem rozwiązują trudności i rozwijają się w biznesie i życiu osobistym. 

Alternatywą dla przedsiębiorców jest Grupa Alpha, która jest częścią międzynarodowej organizacji The Alpha Group.

 

Reklamy

Zatrudnienie coacha

Trzy najważniejsze dla mnie sprawy to zdrowie, majątek i szczęście. W każdym z tych aspektów życia mam coacha. Wiem, że korzystanie z coacha może być trudne pod względem finansowym, szczególnie w sytuacji, gdy brakuje gotówki. Mimo to, jeśli masz zostać prawdziwym przedsiębiorcą, nie możesz sobie pozwolić na to, by zatrzymywał Cię brak pieniędzy. Zamiast mówić „Nie stać mnie na coacha”, obudź własną kreatywność, by zrealizować ten plan, szczególnie w tych obszarach życia, które są dla Ciebie ważne. Gdybym pozwolił, aby zatrzymywały mnie myśli typu „Nie stać mnie na to”, pozostałbym do dziś biedny, schorowany i nieszczęśliwy.

– Robert T.Kiyosaki, „Dotyk Midasa”

Dialog i komunikacja [Amoris Laetitia]

Od kilku lat sporo czytam na temat komunikacji czerpiąc z przeróżnych źródeł.  W tym roku miałem okazję zapoznać się z Amoris Laetitia [Radość Miłości], posynodalną adhortacją apostolską o miłości w rodzinie. Moim zdaniem bardzo ciekawa synteza dotycząca komunikacji, a przedstawiona w kontekście małżeństwa i rodziny.

Poniżej fragment dokumentu, a dla zainteresowanych całość pod linkiem.

 

  1. Dialog jest sposobem uprzywilejowanym i niezbędnym, by żyć, rozwijać i wyrażać miłość w małżeństwie i życiu rodzinnym. Wymaga on jednak długiej i mozolnej praktyki. Mężczyźni i kobiety, starzy i młodzi, mają różne sposoby komunikowania się, używają innych języków, posługują się innymi kodami. Sposób stawiania pytań, odpowiedzi, używany ton, czas i wiele innych czynników może uzależniać komunikację. Ponadto zawsze należy rozwijać pewne postawy, które są wyrazem miłości i umożliwiają autentyczny dialog.

 

  1. Potrzeba czasu, dobrego czasu, który polega na cierpliwym i uważnym słuchaniu, aż druga osoba wyrazi wszystko, co potrzebowała wyrazić. Wymaga to ascezy, żeby nie zaczynać mówić zanim nie nadejdzie właściwy czas. Zamiast zaczynać wydawanie opinii lub rad, trzeba się upewnić, że usłyszałem to wszystko, co druga osoba potrzebowała wypowiedzieć. Wiąże się to z ciszą wewnętrzną, aby bez hałasu usłyszeć w sercu i umyśle: ogołocić się z wszelkiego pośpiechu, odłożyć na bok swoje własne potrzeby i priorytety, stworzyć przestrzeń. Często jedno z małżonków (pewnie chodzi o żony – przyp. red. -;) nie potrzebuje rozwiązania swoich problemów, ale bycia wysłuchanym. Musi przekonać się, że zostało dostrzeżone jego cierpienie, jego rozczarowanie, strach, gniew, nadzieja, jego marzenia. Częste są jednak takie narzekania: „Nie słucha mnie. Kiedy zdaje się, że to robi, w rzeczywistości myśli o czymś innym”. „Mówię i czuję, że tylko czeka, kiedy skończę”. „Kiedy mówię, próbuje zmienić temat lub daje mi szybkie odpowiedzi, aby zakończyć rozmowę”.

 

  1. Trzeba rozwijać nawyk nadawania drugiej osobie rzeczywistej ważności. Chodzi o docenienie drugiego, o to, że ma prawo do istnienia, do samodzielnego myślenia i bycia szczęśliwym. Nigdy nie wolno bagatelizować tego, co może powiedzieć lub czego się domagać, chociaż byłoby konieczne wyrażenie swojego punktu widzenia. Tu leży u podstaw przekonanie, że wszyscy mają coś do dania, ponieważ mają inne doświadczenie życiowe, ponieważ spoglądają z innego punktu widzenia, ponieważ mają inne problemy i nabyli inne umiejętności i wiedzę. Można uznać prawdę drugiej osoby, znaczenie jej najgłębszych obaw i tło tego, co mówi, nawet, gdy posługuje się agresywnymi słowami. Dlatego trzeba starać się postawić na jej miejscu i wniknąć w głębię jej serca, dostrzec to, czym się fascynuje i podjąć tę pasję jako punkt wyjścia do dalszego dialogu.

 

  1. Potrzebna jest szerokość umysłu, aby nie zamknąć się obsesyjnie na kilku ideach, a także elastyczność, aby można było zmienić lub dopełnić własne opinie. Możliwe, że z mojej myśli oraz myśli drugiej osoby może powstać nowa synteza, która ubogaci nas oboje. Jedność, do której należy dążyć, nie oznacza jednolitości, ale „jedność w różnorodności” lub „pogodzoną różnorodność”. W tym ubogacającym stylu braterskiej komunii różne osoby się spotykają, szanują siebie nawzajem i cenią, zachowując jednak różne odcienie i akcenty, które wzbogacają dobro wspólne. Trzeba uwolnić się od obowiązku bycia równymi. Konieczna jest również przezorność, aby na czas zdać sobie sprawę z „interferencji”, jakie mogą powstać, i zapobiec niszczeniu dialogu. Na przykład, trzeba rozpoznać złe uczucia, które mogłyby się pojawić, i je opanować, aby nie zaburzały komunikacji. Ważna jest zdolność do wyrażania tego, co czujemy, nie raniąc drugiej osoby; używania takiego języka i sposobu mówienia, który mógłby być łatwiej akceptowany, tolerowany przez drugą osobę, pomimo, że treść jest wymagająca; przedstawiania swojej krytyki, bez używania gniewu jako formy zemsty, jak również unikanie języka moralizatorskiego, dążącego jedynie do napaści, ironii, obciążenia winą, zranienia. Wiele kłótni małżeńskich nie dotyczy bardzo poważnych problemów. Czasami chodzi o drobne sprawy, niewiele znaczące, ale nastawienie lub postawa przyjęta w dialogu zmienia sposób ich wyrażania.

 

  1. Konieczne są gesty wrażliwości dla drugiej osoby i okazywanie uczuć. Miłość przezwycięża najgorsze przeszkody. Kiedy możemy kogoś kochać, lub gdy czujemy się przez niego kochani, możemy lepiej zrozumieć, co chce wyrazić i sprawić, byśmy byli zrozumiani. Trzeba pokonać kruchość, która nas prowadzi do obawiania się drugiej osoby, jakby była „konkurentem”. Bardzo ważne jest budowanie swego bezpieczeństwa na głębokich decyzjach, przekonaniach i wartościach, a nie na chęci wygrania dyskusji czy też na tym, żeby przyznano nam rację.

 

  1. Wreszcie, uznajmy, że aby dialog był pożyteczny trzeba mieć coś do powiedzenia, a to wymaga bogactwa wewnętrznego, które karmi się lekturą, osobistą refleksją, modlitwą i otwartością wobec społeczeństwa. W przeciwnym razie rozmowy stają się nudne i bezprzedmiotowe. Gdy każdy z małżonków nie troszczy się o swoją duchowość i nie ma wielu relacji z innymi ludźmi, to życie rodzinne staje się wsobne a dialog się zubaża.

 

Źródło: Amoris Laetitia

 

Amoris

Bóg wierzy w Ciebie

Nie wystarczy wierzyć w Boga, ale trzeba wierzyć Bogu. Bóg powiedział, że jest naszym Ojcem, troszczy się o nas i pewnego pięknego dnia spotkamy się z Nim „twarzą w twarz”.

To co może być zaskakujące to fakt, że Bóg wierzy w Ciebie. Dobry Bóg pozytywnie patrzy na Twoją przyszłość, ciągle wspiera Cię w Twoich wysiłkach i daje niezliczone szanse na zaczynanie od nowa, bo wie, że nic nie jest silniejsze od Jego Miłości i Przebaczenia, nawet narzekania, marudzenie, nerwowość, rozdrażnienie, kłótliwość czy smutek.

Jesteś udanym projektem Boga w toku – dziełem Jego Łaski i Miłosierdzia przeznaczonym do szczęścia i życia wiecznego w Jego radosnej, nieustającej obecności.

– Macarius