Bierki a strategia

Jakiś czas temu grałem i … przegrałem ze swoim 8-letnim synem w bierki. Co prawda dobrze mi szło na początku i zebrałem nawet więcej bierek, ale mimo tego, że on zebrał mniej to miał więcej wartościowych bierek. Wiesz o czym mówię, są takie za które masz 10-15-20 punktów, a za zwykłe bierki masz tylko 1 punkt.

To mi dało dużo do myślenia. Nie chodzi więc, żeby robić „więcej”, ale raczej to co faktycznie przełoży się na dobro, którego szukamy czy cel, który chcemy osiągnąć.

Mówi się, że 20% naszych aktywności daje 80% rezultatów. Czy działamy strategicznie i skupiamy się na zadaniach priorytetowych zbliżających nas do celu czy po prostu robimy wszystko „jak leci” zwyczajnie odhaczając listę zadań. Zerknij na swoje taski na dzisiejeszej liście to-do . Które z zadań jest na tyle znaczące, żeby przybliżyć Cię upragnionego celu? Sztuka polega nie tylko na zdefiniowaniu czego chcemy, ale na wyborze odpowiednich środków i aktywności, a także – siłą rzeczy, odrzucaniu innych aktywności, które są mnie ważne, choć mogą wydawać się nawet bardziej „palące” czy „pilne”.

„Kiedy oddajemy się działaniu, wydaje się nam, że zmierzamy do określonego celu, lecz nie zdajemy sobie sprawy, że „polujemy” na samą aktywność, nie na zwierzynę.” – pisze Leszek Turkiewicz 

A może jest coś do wykonania „niemiłego” lub szczególnie trudnego, co jest niezbędne do osiągnięcia upragnionego celu czy wykonania zadania w 100%? Często się zdarza odłożyć realizację wymagającego zadania czy podjęcie poważnej decyzji?

W definicji prokrastynacji znajdujemy opis mechanizmu prokrastynacji polegającego na odłożeniu wykonania czynności na później. Początkowo następuje poprawa samopoczucia – pojawiają się radość oraz ulga, że nie trzeba działać natychmiast, a ponadto można zaangażować się w bardziej przyjemne, aktualne zadania. (Wikipedia) Ale gdzie nas to zaprowadzi? Do czego zmierzamy?

Reklamy

Wielkość człowieka – wielkość biznesu

Życie nie przynosi Ci tego czego chcesz, ale to kim jesteś.

Prawdziwy sukces nie wynika z tego co posiadasz, ale z tego kim jesteś. Wzorem są ludzie ludzie, którzy są wspaniali i wiodą zarazem szczęśliwe i obfite życie. Często dobry biznes jest odzwierciedleniem dobrego właściciela, choć wiemy, że czasami spotyka się złych ludzi, którzy akurat w danym okresie zarobili dużo pieniędzy, ale wstrzymajmy się z ocenami do końca ich życia, a może lepiej – zostawmy im refleksje nad swoim życiem i postępowaniem, bo my całościowo wszystkiego nie widzimy i nie o wszystkim wiemy.

Jak odmienić swoje życie? Rozwijać się i swoje kompetencje, wypracowywać zdrowe podejście do życia i pielęgnować dobre relacje z ludźmi. Trwała przemiana to taka, która jest od wewnątrz na zewnątrz. Dobro w nas jest kluczem, a między nami dobre relacje.

W książce „Dotyk Midasa” Robert T. Kiyosaki napisał:

Ze wszystkich pięciu palców ręki z dotykiem Midasa najważniejszy wydaje mi się palec serdeczny, bo gdy się nauczysz, jak być dobrym partnerem, poznasz wspaniałych ludzi (…)

 

 

 

Stowarzyszenie Przedsiębiorców wg Roberta T. Kiyosaki

Robert T. Kiyosaki pisze w książce „Dotyk Midasa” o konieczności ustawicznej edukacji biznesowej.

Wiele małych firm popada w kłopoty lub wręcz upada, ponieważ przedsiębiorca tak naprawdę nie jest zainteresowany biznesem. Zamiast tego interesuje się głównie własnym obszarem specjalizacji.

Wielu przedsiębiorców w kwadrancie S to wysoce wykwalifikowani technicy. Lekarz może prowadzić prywatną praktykę, ale nie będzie się zbytnio zajmował prowadzeniem biznesu, jakim jest ta praktyka. Koncentruje się na przyjmowaniu pacjentów. Najczęściej oczekujemy tego, że lekarze będą regularnie czytali periodyki medyczne, a nie magazyny biznesowe. Wielu lekarzy zwyczajowo jeździ na konferencje medyczne, by zdobywać wiedzę o najnowszych praktykach i technikach, ale niewielu z nich jeździ na konferencje biznesowe czy seminaria inwestycyjne.

Kształcenie ustawiczne oznacza, że przedsiębiorcy muszą spędzać czas z innymi przedsiębiorcami po to, by dzielić się doświadczeniami, bo dzięki temu mogą się rozwijać. Świetnym miejscem do poznawania innych przedsiębiorców i uczenia się od nich jest stowarzyszenie przedsiębiorców – Entrepreneurs (EO). Jej członkowie stale się tam uczą dzięki programom edukacyjnym dla przedsiębiorców.

W ramach bardzo wartościowego programu pod nazwą „Forum” przedsiębiorcy spotykają się co miesiąc w małych grupach, dzieląc się doświadczeniami biznesowymi i problemami. Razem rozwiązują trudności i rozwijają się w biznesie i życiu osobistym. 

Alternatywą dla przedsiębiorców jest Grupa Alpha, która jest częścią międzynarodowej organizacji The Alpha Group.

 

Kwadrant przedsiębiorcy

Robert T.Kiyosaki wyróżnia cztery zawodowe grupy ludzi:

E – pracownik etatowy od recepcjonistki po menedżera do prezesa szukający „bezpiecznej pracy”.

S – osoby prowadzące własną działalność, rezygnują ze stałej wypłaty i są własnym szefem. Często są to przedstawiciele wolnych zawodów i freelanceerzy (lekarze, prawnicy, konsultanci)

B – właściciel biznesu zatrudniający pracowników, którzy pracują dla nich.

I – inwestor.

Źródło: „Dotyk Midasa”

 

Kwadrant

 

 

Zatrudnienie coacha

Trzy najważniejsze dla mnie sprawy to zdrowie, majątek i szczęście. W każdym z tych aspektów życia mam coacha. Wiem, że korzystanie z coacha może być trudne pod względem finansowym, szczególnie w sytuacji, gdy brakuje gotówki. Mimo to, jeśli masz zostać prawdziwym przedsiębiorcą, nie możesz sobie pozwolić na to, by zatrzymywał Cię brak pieniędzy. Zamiast mówić „Nie stać mnie na coacha”, obudź własną kreatywność, by zrealizować ten plan, szczególnie w tych obszarach życia, które są dla Ciebie ważne. Gdybym pozwolił, aby zatrzymywały mnie myśli typu „Nie stać mnie na to”, pozostałbym do dziś biedny, schorowany i nieszczęśliwy.

– Robert T.Kiyosaki, „Dotyk Midasa”

Dialog i komunikacja [Amoris Laetitia]

Od kilku lat sporo czytam na temat komunikacji czerpiąc z przeróżnych źródeł.  W tym roku miałem okazję zapoznać się z Amoris Laetitia [Radość Miłości], posynodalną adhortacją apostolską o miłości w rodzinie. Moim zdaniem bardzo ciekawa synteza dotycząca komunikacji, a przedstawiona w kontekście małżeństwa i rodziny.

Poniżej fragment dokumentu, a dla zainteresowanych całość pod linkiem.

 

  1. Dialog jest sposobem uprzywilejowanym i niezbędnym, by żyć, rozwijać i wyrażać miłość w małżeństwie i życiu rodzinnym. Wymaga on jednak długiej i mozolnej praktyki. Mężczyźni i kobiety, starzy i młodzi, mają różne sposoby komunikowania się, używają innych języków, posługują się innymi kodami. Sposób stawiania pytań, odpowiedzi, używany ton, czas i wiele innych czynników może uzależniać komunikację. Ponadto zawsze należy rozwijać pewne postawy, które są wyrazem miłości i umożliwiają autentyczny dialog.

 

  1. Potrzeba czasu, dobrego czasu, który polega na cierpliwym i uważnym słuchaniu, aż druga osoba wyrazi wszystko, co potrzebowała wyrazić. Wymaga to ascezy, żeby nie zaczynać mówić zanim nie nadejdzie właściwy czas. Zamiast zaczynać wydawanie opinii lub rad, trzeba się upewnić, że usłyszałem to wszystko, co druga osoba potrzebowała wypowiedzieć. Wiąże się to z ciszą wewnętrzną, aby bez hałasu usłyszeć w sercu i umyśle: ogołocić się z wszelkiego pośpiechu, odłożyć na bok swoje własne potrzeby i priorytety, stworzyć przestrzeń. Często jedno z małżonków (pewnie chodzi o żony – przyp. red. -;) nie potrzebuje rozwiązania swoich problemów, ale bycia wysłuchanym. Musi przekonać się, że zostało dostrzeżone jego cierpienie, jego rozczarowanie, strach, gniew, nadzieja, jego marzenia. Częste są jednak takie narzekania: „Nie słucha mnie. Kiedy zdaje się, że to robi, w rzeczywistości myśli o czymś innym”. „Mówię i czuję, że tylko czeka, kiedy skończę”. „Kiedy mówię, próbuje zmienić temat lub daje mi szybkie odpowiedzi, aby zakończyć rozmowę”.

 

  1. Trzeba rozwijać nawyk nadawania drugiej osobie rzeczywistej ważności. Chodzi o docenienie drugiego, o to, że ma prawo do istnienia, do samodzielnego myślenia i bycia szczęśliwym. Nigdy nie wolno bagatelizować tego, co może powiedzieć lub czego się domagać, chociaż byłoby konieczne wyrażenie swojego punktu widzenia. Tu leży u podstaw przekonanie, że wszyscy mają coś do dania, ponieważ mają inne doświadczenie życiowe, ponieważ spoglądają z innego punktu widzenia, ponieważ mają inne problemy i nabyli inne umiejętności i wiedzę. Można uznać prawdę drugiej osoby, znaczenie jej najgłębszych obaw i tło tego, co mówi, nawet, gdy posługuje się agresywnymi słowami. Dlatego trzeba starać się postawić na jej miejscu i wniknąć w głębię jej serca, dostrzec to, czym się fascynuje i podjąć tę pasję jako punkt wyjścia do dalszego dialogu.

 

  1. Potrzebna jest szerokość umysłu, aby nie zamknąć się obsesyjnie na kilku ideach, a także elastyczność, aby można było zmienić lub dopełnić własne opinie. Możliwe, że z mojej myśli oraz myśli drugiej osoby może powstać nowa synteza, która ubogaci nas oboje. Jedność, do której należy dążyć, nie oznacza jednolitości, ale „jedność w różnorodności” lub „pogodzoną różnorodność”. W tym ubogacającym stylu braterskiej komunii różne osoby się spotykają, szanują siebie nawzajem i cenią, zachowując jednak różne odcienie i akcenty, które wzbogacają dobro wspólne. Trzeba uwolnić się od obowiązku bycia równymi. Konieczna jest również przezorność, aby na czas zdać sobie sprawę z „interferencji”, jakie mogą powstać, i zapobiec niszczeniu dialogu. Na przykład, trzeba rozpoznać złe uczucia, które mogłyby się pojawić, i je opanować, aby nie zaburzały komunikacji. Ważna jest zdolność do wyrażania tego, co czujemy, nie raniąc drugiej osoby; używania takiego języka i sposobu mówienia, który mógłby być łatwiej akceptowany, tolerowany przez drugą osobę, pomimo, że treść jest wymagająca; przedstawiania swojej krytyki, bez używania gniewu jako formy zemsty, jak również unikanie języka moralizatorskiego, dążącego jedynie do napaści, ironii, obciążenia winą, zranienia. Wiele kłótni małżeńskich nie dotyczy bardzo poważnych problemów. Czasami chodzi o drobne sprawy, niewiele znaczące, ale nastawienie lub postawa przyjęta w dialogu zmienia sposób ich wyrażania.

 

  1. Konieczne są gesty wrażliwości dla drugiej osoby i okazywanie uczuć. Miłość przezwycięża najgorsze przeszkody. Kiedy możemy kogoś kochać, lub gdy czujemy się przez niego kochani, możemy lepiej zrozumieć, co chce wyrazić i sprawić, byśmy byli zrozumiani. Trzeba pokonać kruchość, która nas prowadzi do obawiania się drugiej osoby, jakby była „konkurentem”. Bardzo ważne jest budowanie swego bezpieczeństwa na głębokich decyzjach, przekonaniach i wartościach, a nie na chęci wygrania dyskusji czy też na tym, żeby przyznano nam rację.

 

  1. Wreszcie, uznajmy, że aby dialog był pożyteczny trzeba mieć coś do powiedzenia, a to wymaga bogactwa wewnętrznego, które karmi się lekturą, osobistą refleksją, modlitwą i otwartością wobec społeczeństwa. W przeciwnym razie rozmowy stają się nudne i bezprzedmiotowe. Gdy każdy z małżonków nie troszczy się o swoją duchowość i nie ma wielu relacji z innymi ludźmi, to życie rodzinne staje się wsobne a dialog się zubaża.

 

Źródło: Amoris Laetitia

 

Amoris

Odwaga a optymizm

Nie podejmujesz wyzwań, bo nie masz dość odwagi, a nie masz dość odwagi, bo jesteś pesymistą. Znajdź w sobie więcej optymizmu, a może nawet i dobrego humoru każdego dnia, a będziesz bardziej odważny. I wtedy będziesz gotowy podjąć się zadań, które zawsze chciałeś realizować.