Jak spędzamy czas?

Prędkość, z jaką zmienia się wszystko wokół nas i z jaką my sami się poruszamy, wpływa znacząco na nasz sposób poznawania rzeczywistości. (…) Co innego podziwiać krajobraz spacerując wolnym krokiem wędrowca, a co innego przelecieć nad nim odrzutowcem.

Niewielu zastanawia się natomiast nad przemianami, które rosnące tempo życia powoduje na dużo głębszym poziomie naszej egzystencji. Gdybyśmy poprosili kogokolwiek o sporządzenie listy najważniejszych dla niego „kwestii egzystencjalnych”, na liście tej znalazłyby się przede wszystkim hasła takie jak: Bóg, miłość, przyjaźń, spełnienie zawodowe. Ale jeśli następnie poprosimy go, aby wymienił czynności, którym poświęca najwięcej czasu w ciągu dnia, odkryjemy prawdopodobnie, że skala rzeczywistych priorytetów jest zupelnie inna; na przykład, że każdego dnia poświęca więcej czasu jeździe samochodem niż własnej żonie albo że częściej dzwoni do radcy handlowego niż do matki. A Bóg? Istnieje ryzyko, że w ciągu całego dnia mężczyzny lub kobiety, Bóg zajmie mniej czasu niż lektura gazety. To kwestia „tempa”, kwestia życia, w którym pilne, bieżące sprawy przeważają zwykle nad rzeczami naprawdę ważnymi.

Giuseppe Romano, Opus Dei – posłannictwo, inicjatywy, ludzie

Reklamy

Złoto Alchemika (Przemiana)

Jak alchemicy szukali metody transmutacji ołowiu w złoto (kamienia filozoficznego) czy lekarstwa na wszelkie choroby (panaceum), tak coachowie starają się odkrywać drogi wiodące do szczęścia, realizacji i równowagi w życiu.

Otóż jeden z moich znajomych doświadczył bardzo znamiennej przemiany. W pewnym momencie przestał się bać. Sprawy, które jeszcze do niedawna powodowały duży stres obecnie jedynie go mobilizują. Jak to zrobił? Niestety nie wie, ale mówi, że jest to produkt uboczny czegoś większego. Tłumaczy to wejściem na kolejny etap rozwoju duchowego. Jeśli uda nam się znaleźć przyczynę i odpowiedzieć co spowodowało tą radykalną przemianę pozwalającą na codzienne doświadczanie życia pełną piersią z radością i branie na klatę wszystkich przeciwności i wyzwań z uśmiechem na twarzy, wtajemniczymy część osób, które pragną uwolnić się od zmartwień i stresu.

Agile Projects

projekty, crm

Od lat w moich projektach wdrożeniowych systemów klasy Customer Relationship Management stawiam na efekt końcowy i na użytkownika, a ostatnio dowiedziałem się, że takie „nowoczesne” podejście do projektów IT ma nawet swoją nazwę – Agile Software Medthod 🙂

Dzisiejsze wdrożenia systemów wspomagających zarządzanie to duże przedsięwzięcia transformujące organizację. Obserwuję ze zdziwieniem jak większość ludzi z IT skupia się na specyfikacji systemu i wydajności infrastruktury – co oczywiście powinno być robione, bo to podstawa, ale do tego stopnia, że zapominają o porządnym wprowadzeniu zespołu po stronie klienta do współtworzenia rozwiązania, przeszkoleniu użytkowników, zarządzaniu zmianą, a także oczekiwaniami niepisanymi (fakt, że w popularnych metodykach zarządzania projektami zaczyna się o tym mówić, np. Prince2).

Elementy związane z użytkownikami (w tym User Adpoption) oraz użytecznością końcowego rozwiązania są szalenie ważne w anglosaskim kręgu kulturowym. W nas niestety w dalszym ciągu konkuruje się ceną, a nie jakością, a użytkownik ma niewiele do gadania, choć to podejście powoli zaczyna się zmieniać.

Agile Software Methods
Bardziej swobodne od tradycyjnych. Ludzie są ważniejsi od sztywnych procedur. Zmniejszenie nacisku na dokumentację i formalizację. Z użytkownikiem powinno się współpracować a nie negocjować. Ważniejsza jest umiejętność reagowania niż szczegółowy i sztywny plan. Metody te można stosować do niewielkich systemów.