Twardziel

Will Smith w jednym z ostatnich wywiadów tak odpowiada na pytanie, kto jest dla niego wzorem.

„Mój ojciec. Był prawdziwym twardzielem. Był gotów zrobić wszystko, aby wykarmić swoje dzieci, które były dla niego najważniejsze. Kiedy miałem 5 lat, tata zaczął zabierać mnie i rodzeństwo do swojej pracy. Pracował w supermarkecie przy ladzie chłodniczej. Mieliśmy tylko 4 czy 5 lat i pracowaliśmy w niebezpiecznych dla nas warunkach. Nigdy nie mogłem zrozumieć, po co mu towarzyszyliśmy, ale umiem też zrozumieć mężczyznę, który chce zawsze i wszędzie mieć przy sobie swoje dzieci. Koniec, kropka.”

Reklamy

Coaching w komunikacji

Coaching to też forma komunikacji, której podstawą jest szacunek oraz zaufanie do rozmówcy oraz otwartość na opinie i pomysły drugiej strony.

Gdybyśmy tak rozmawiali w pracy, małżeństwie, na uczelni, szkole czy ze znajomymi, byśmy się lepiej poznali i wyrażali, a relacje byłyby glębsze i bardziej satysfakcjonujące.

Od czego zacząć? Od nie przerywania jak któś mówi – dajmy ludziom kończyć swoje wypowiedzi! Jako Naród naprawdę mamy duży problem z uważnym słuchaniem.

Marzenia się spełniają

To jest niesamowite, ale faktycznie marzenia posiadają ogromną moc, nawet te o których na pewien czas zapominamy. Pamiętam, że na początku studiów zapisałem sobie jak widzę najważniejsze momenty, w tym moją średnią, roczny pobyt w Anglii i przyjazd rodziców na ceremonię rozdania świadectw do USA, gdzie kończyłem studia i kilka jeszcze innych drobiazgów. Byłem skrajnie zdumiony jak znalazłem kartkę ze swoim ‚planem działania’ porządkując swoje rzeczy przed powrotem do kraju. Wszystko zgadzało się do miejsca po przecinku na średniej ocen. Szkoda tylko, że nie napisałem wyższej średniej na tej kartce przed rozpoczęciem studiów! 🙂

Podobnie było z pierwszą pracą – miałem na celowniku pieć amerykańskich korporacji, tylko pięć, ale udało się w jednej z nich rozpocząć karierę. To była naprawdę wymarzona praca po studiach – istny „dream job”.

Pewnie też masz podobne przeżycia, a może Twoje marzenie czeka jeszcze na realizację?

Marzenie z dzieciństwa

To jest niesamowite, ale większość rzeczy, które mnie pociągały w dzieciństwie właśnie teraz realizuję, w tym coaching 🙂 Oczywiście wtedy jeszcze nikt nie znał tego terminu, ale generalnie chodziło o chęć rozumienia siebie, ludzi i świata wokół, a także wypracowanie optymalnego działania. Pamiętam, że po raz pierwszy zadałem sobie pytanie o sens życia jako 14-latek i szybko pobiegłem sprawdzić w endyklopedii co oznacza słowo „sens”. 😉 Chwilę później przyszedł czas na pozycje filozoficzne, psychologiczne i astronomiczne, a potem religijne. Moim marzeniem, było pogłębiać te tematy i dzielić się więdzą z innymi.

Życie to cenna rzecz i przydarza nam się tylko raz, więc warto zrobić to dobrze. Nie mamy możliwości ‚przetrenować’ tego wcześniej, ale mamy mnóstwo okazji do ćwiczeń, prób, błędów, wyciągania wniosków i korygowania założeń oraz działań w trakcie.

Definicja coachigu

Jeśli szukasz pełnej definicji coachingu, możesz się rozczarować. Coachingu nie da się w pełni zdefiniować słowami, coaching trzeba doświadczyć.

To trochę tak jak z ‚miłością’ – od tysięcy lat poeci, pisarze, filozofowie próbują uchwycić kwintesencje miłości, ale to doświadczenie nie daje się zaszufladkować i prosto wytłumaczyć. Różnica między definicją, a doświadczeniem może być też taka jak między napisem woda czy H2O na kartce, a faktycznie piciem jej.