Wyróżnione

Witaj na moim blogu!

Witaj na moim osobistym blogu. Zapraszam do rozejrzenia się po różnych tematach, o których piszę od 2009 roku. Jak zauważysz wpisy są krótkie, ale treściwe. Mam nadzieję, że znajdziesz tu inspiracje dla siebie. Zachęcam też do komentarzy i kontaktu osobistego.

Jestem manager’em i coach’em zainteresowanym szczególnie rozwojem osobistym i realizacją wartościowych projektów.

01 Mariusz_new

Serdeczności,

Mariusz Augustyniak

Profil na LinkedIn

 

 

Kobiety są z Wenus, a mężczyźni z Marsa

Za każdym razem potwierdza się, że kobiety są z Wenus, a mężczyźni z Marsa.

Czasami nawet 19-letni staż małżeński nie pomaga, żeby odnaleźć się w sytuacji i odpowiednio zareagować. 🙂

Dzisiaj na przykład przy śniadaniu żona mówiła o tym ile ma na głowie: dom, dzieci, obiad. Nie była zadowolona, ale po coś to mówiła. Cóż, popełniłem chyba wszystkie błędy i zadałem wszystkie nieodpowiednie pytania. Męski instynkt zadziałał. Trudno było mi tego słuchać, więc przerwałem pytaniem „Żalisz się?”, żeby ustalić o co chodzi. Następnie zadałem pytanie: „Kto Ci kazał to wszystko robić”? Chciałem, żeby logicznie zrozumiała, że to ona ustala sobie co robi i czego nie robi. Oczywiście nie byłbym mężczyzną, gdybym nie podsunął rozwiązania i nie byłbym managere’m gdybym nie podzielił się wspaniałym planem, który właśnie skonstruowałem w głowie. Generalnie zaproponowałem wyjście do restauracji, a także możliwość oddelegowania pewnych zadań mnie takich jak usypianie naszej młodszej córki. Czułem, że to jednak nic nie wniosło do konwersacji, a nawet wręcz pogorszyło sytuację.

W końcu ustaliliśmy, że to żona pojedzie z synem i starszą córką do muzeum – i pewnie na zakupy 🙂 a ja zostanę z młodszą córką w domu. Chcąc dobrze zagospodarować czas – zajmując się córką włączyłem DVD z pogadanką James B Stenson „Fatherhood”, którą otrzymałem od znajomego Hiszpana mieszkającego w Anglii.

Traf chciał, że podczas tej pogadanki James mówił o różnicach między kobietami a mężczyznami. Wtedy dotarło do mnie, że moja żona nie narzekała. Moja żona po prostu chciała, żebym zauważył i docenił co robi. Wysłałem jej miłego SMS-a. Chwilę później przyszła odpowiedź. Jest dobrze. Ja nie zwariowałem. Mieszkam po prostu w domu, gdzie są trzy kobiety i dwóch mężczyzn. Muszę sobie przypominać, że kobiety inaczej odbierają świat. Kiedyś próbowałem je zrozumieć dopóki ktoś mi nie poradził, żeby lepiej je po prostu kochać niż starać się zrozumieć 😉

couple

Projects – essential to growth and survival

Projects are essential to the growth and survival of organizations. Projects create value in the form of improved business processes, are indispensable in the development of new products and services, and make it easier for companies to respond to changes in the environment, competition, and the marketplace.

Project Management Body of Knowledge, Fifth Edition, Project Management Institute

Kto to zrobił?

Słyszałem kiedyś opowieść o multimilionerze z Teksasu, który wydał przyjęcie na terenie swojego olbrzymiego rancza. Kilkuset gości uczestniczyło w tym prestiżowym wydarzeniu. Gospodarz poprosił grupę mężczyzn, aby poszli z nim na basen, który znajdował się w innej części posiadłości. Kiedy przybyli na miejsce, z zaskoczeniem zauważyli, że basen był pełen aligatorów.

Zapytali gospodarza, dlaczego tak jest, a on wyjaśnił, że tym, co najbardziej podziwia u innych, jest odwaga. I przysiągł, że odda połowę swojego majątku temu, kto przepłynie całą długość basenu wypełnionego aligatorami. Kiedy wszyscy zaczęli wracać w stronę rancza, nagle rozległ się głośny plusk. Gdy się odwrócili, zobaczyli jak pewien mężczyzna płynie najszybciej, jak tylko potrafi, a aligatory ścigają go i próbują chwycić zębami. W jakiś sposób płynącemu udało się dotrzeć na drugi brzeg basenu w jednym kawałku.

Milioner był pod tak wielkim wrażeniem, że klepnął mężczyznę po plecach i powiedział: „Nigdy w życiu nie widziałem tak wielkiej śmiałości i odwagi. Oddam ci nawet połowę mojego majątku. Powiedz tylko, czego chcesz.” A mężczyzna odpowiedział: „Chcę tylko dowiedzieć się, kto wepchnął mnie do wody!”.

aligatorbasen

Czy Bóg kiedykolwiek popchnął cię w coś, w co sam nigdy nie wszedłbyś z własnej woli? Sukces polega na tym, że staramy się sprostać wyzwaniom, jakie niesie życie, a nie uciekamy od nich.

„Uwierz, że możesz”, Jentezen Franklin, Wydawnictwo: Koinonia

Nieudane próby i stracone okazje

Gorsze są nieudane próby czy stracone okazje?

Masz do siebie żal za wszystkie nieudane przedsięwzięcia i próby? Być może to podcięło Ci skrzydła, ale nie zamierzam Cię teraz pocieszać. A teraz przypomnij sobie jeszcze te wszystkie sytuacje, kiedy nie podjąłeś rękawicy. Tyle pewnie było niezrealizowanych pomysłów i okazji, które przepadły. Osoba, która nie wychodzi na ring nigdy nie wygrywa!

Robimy wiele, żeby ochronić nasze „ego” nie chcąc myśleć o sobie jeszcze gorzej niż myślimy. Nasze emocje i nasze myślenie często są zgodne krzycząc „NIE” na inicjatywy i pomysły, nawet te, które są zgodne z naszymi celami i naszymi wartościami. Czy jednak „bezpieczne” wybory i zachowawcze działanie sprawiają, że jesteśmy w życiu tam, gdzie chcemy być? Czy jesteśmy z siebie zadowoleni?

Jeśli łapiesz się na tym, że Twoje emocje i myśli sabotują rozwój i pełniejsze życie, mam dobre wieści – jest metoda, która pomaga robić co należy we właściwym momencie niezależnie od tego czy masz ochotę czy nie. Więcej: zasada 5 sekund (5 second rule – Mel Robbins).

Z każdym małym zwycięstwem czujemy przypływ energii, zadowolenia i wolności wewnętrznej. Krok po kroku zaczynamy się zmieniać i przemienia się też nasze życie. Nie musisz wykrzesać z siebie odwagi herosów, wystarczy odwaga przy małych rzeczach, a okazji do praktyki masz wiele dzień w dzień. Kiedy najlepiej zacząć od nowa? Już teraz! Co wygra tym razem, pasja i chęci czy strach i lęk?

No pain, no gain, so push yourself to the limit!

No risk, no fun 🙂

 

znakzakaz

 

Crown – finanse w rodzinie

Kilka lat temu byliśmy z żoną i dziećmi na konferencji „Zarządzanie finansami w rodzinie” prowadzonej przez Igora i Wiesławę Wasilewskich. Wasilewscy prowadzą rekolekcje „Jedność Małżeńska a Finanse” i związani są z Edukacją Finansową Crown
http://www.crown.org.pl. Poniżej krótka relacja.
finansewrodzinie
W bardzo ciekawy i przystępny sposób był omówiony temat pieniędzy – zazwyczaj wzbudzający wiele emocji. Wasilewscy podzielili się z nami wieloma własnymi doświadczeniami i historyjkami z życia wziętymi nie omijając trudnych tematów związanych ze stratą pracy czy wychowaniem dorastających dzieci w kwestii rozsądnego używania pieniądza.
 
Uporządkowanie finansów wprowadza pokój i buduje jedność w rodzinie. Widać było ile rozmów, ustaleń i przejrzystości jest między Wiesławą a Igorem przy ustalaniu planu wydatków i kontrolowaniu budżetu domowego. Mimo różnych zawirowań z pracą i nastolatkami w domu są w stanie przeznaczyć 10% tzw. dziesięcinę na Kościół, 20% zaoszczędzić i 70% roztropnie wydać na potrzeby, a nie zachcianki.
 
Trochę czasu mówiono też o długach i dawano przypisy z Biblii na ten temat. Wiadomo, że długi są formą niewolnictwa, więc należy ich unikać, chyba, że ew. można rozważyć pożyczkę na działalność gospodarczą lub edukację.
 
Stan rodzinnych finansów wiele mówi o naszych nawykach, przyzwyczajeniach i priorytetach. Naprawa rodzinnych finansów nie jest możliwa bez ciągłej, zdrowej i rzeczowej komunikacji pomiędzy małżonkami i ustalenia jasnych reguł wydatków z dziećmi. Tak jak praca kształtuje charakter i umiejętności, tak dobre zarządzanie budżetem domowym może stać się szkołą rozwoju dobrych nawyków, postaw i kompetencji takich jak cierpliwość, konsekwencja, planowanie, negocjacje, itp. itd.
 
Fajnie pani Wiesława rozkodowała słowo pomoc, tłumacząc po co przychodzą do nas dzieci: PO-MOC. Krótkie i dyrektywne TAK/NIE na prośbę dziecka o jakąś rzecz pozbawia nas dojścia do sedna, zrozumienia potrzeb i generalnie lepszego poznania naszego dziecka.
 
„Dom się buduje mądrością, a roztropnością – umacnia”. Księga Przysłów 24,3.